strona główna | logowanie | rejestracja | reklama na BZDURA.PL
Szukaj:

Masz coś, śmiesznego, absurdalnego, po prostu po całości bzdurnego co poprawi humor innym?
Nie czekaj, dodaj to koniecznie do naszego serwisu.

+dodaj kawał »

BZDURA.PL to serwis w pełni poświęcony dobremu humorowi i wysublimowanej rozrywce.

W ramach naszego serwisu znajdziesz najlepsze wyselekcjonowane perełki krążące w sieci.

I tak w jednym miejscu zebraliśmy śmieszne filmy, zabawne zdjęcia, satyryczne teksty, prześmiewcze kawały, humorystyczne cytaty i bzdurne linki.

Jednocześnie sam możesz dodawać materiały do naszego serwisu i powiększać bazę humoru, bzdury i absurdu.

Kawały znalezione dla zapytania:

pokój

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 1179
Dodano: 02-05-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Lekarz rozmawia z pacjentem - nałogowym palaczem.
- Czy nie może się pan obejść bez papierosów? Czy sprawiają panu aż tak dużą przyjemność?
- Oczywiście. Ilekroć zapalę, to teściowa wychodzi z pokoju.


Do celi wchodzi nowy więzień.
Współwięzień pyta:
- Słuchaj, ile dostałeś?
- Piętnaście lat. Za pomoc medyczną.
- Jak to za pomoc medyczną?
- Teściowa miała krwotok z nosa, a ja jej założyłem opaskę uciskową na szyję

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 564
Dodano: 02-05-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 3477
Dodano: 07-03-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Wpada facet do burdelu. Włos zmierzwiony, wzrok cichy. Od progu wrzeszczy:
- Ej, ja chcę tak jak jeszcze nikt nie chciał.
Dziewczyny spłoszone chowają się po kątach. Szefowa przybytku myśli:
- Kurcze, dziewczyny się boją, wiadomo jaki to facet? Honor ratować muszę... Chodź, pan ze mną na górę.
Pozostałe panienki podsłuchują pod drzwiami. Nagle słychać:
- Nie chcę tak, zboczeńcu, nigdy przenigdy, won mi stąd chamie... Nie chcę ! Nie chcę !
Dziewczyny przerażone, przecież mamuśka taka doświadczona, co on jej chce robić ? Za chwilę wypada facet przez drzwi. Panienki wchodzą do pokoju, na łóżku roztrzęsiona szefowa.
- Szefowo, no jak on chciał, no jak?
- Pieprzony, na kredyt chciał...

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 2652
Dodano: 07-03-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Oddział wojska ma misje stacjonowania na pustyni. A ponieważ byli tam sami mężczyźni to dzień w dzień walą konia, mijają tak dni...,miesiące, w końcu jeden z szeregowych idzie do dowódcy i mówi:
-panie generale siedzimy już tak od roku na pustyni i żadnej kobiety nie ma a w dodatku nie mamy już jak walić konia bo mamy pokaleczone i posiniałe ręce od tego trzepania
-spokojnie coś na to poradzimy. przyjdź jutro za tamten namiot i tam znajdziesz rozwiązanie
na drugi dzień przychodzi szeregowy i patrzy a tam stoi wielbłąd, osrany wredny i śmierdzący, ale popatrzył na ręke i nie wytrzymał, zaczą ładować wielbłądowi. I tak wszyscy przez następny miesiąc. Po miesiącu przychodzi do nich generał i mówi:
-i jak?? spisał się wielbłąd????
-no nawet będzie ale jest taki brudny wredny i osrany...
-Jaki jest taki jest ale do burdelu dowiezie....

reklama
Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 2661
Dodano: 07-03-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Jasio przybiega do mamy i mówi:
- Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ją całował, a potem dotykał. Potem poszli do gabinetu, rozebrał ją i wsadził...
- Dobrze, synku, w niedzielę podczas kolacji opowiesz to, żeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi, żeby zaczął mówić.
- No więc tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ją do gabinetu, rozebrał i wsadził..., wsadził... Mamo jak się nazywa to, co ssiesz szoferowi?

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 6370
Dodano: 28-01-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Rano w biurze:
- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!
- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...
-----------------------------------------------------
Mama spotyka córkę i pyta ją jak się wiedzie pożycie małżeńskie:
- No wiesz mamo niby wszystko ok ale on chce się kochać ze mną tylko od tyłu i nijak nie mogę go przekonać do innych pozycji.
- Spokojnie córuś ja to załatwię podczas niedzielnego obiadu.
Nadeszła niedziela.
Pora obiadowa.
Zięć zasiada do stołu ze swoją małżonką.
Teściowa nakłada dania.
Wszystko ładnie poukładane niczym w wykwintnej restauracji.
Przychodzi pora na zięcia.
Teściowa bierze miskę i rzuca na podłogę po czym zamaszystym ruchem wrzuca w nią parę łyżek ziemniaków garść surówek i w końcu na tą bezładną stertę wrzuca kawałek kurczaka.
Zięć zszokowany pyta:
- Ale mamo, co mama robi?
- Dupczysz jak pies to będziesz żarł jak pies!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 3709
Dodano: 28-01-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Polak, Rusek i Niemiec chcą się dostać do wojska.
Jako test wytrzymałości mają zabić swoją teściową.
Do pokoju wchodzi Rusek, widzi swoją teściową i mówi:
- Nie zabiję jej, przecież to matka mojej żony.
Następny wchodzi Niemiec, widzi swoją teściową i mówi:
- E, no bez jaj, nie zabiję jej, przecież to babcia moich dzieci.
Ostatni wchodzi Polak.
Słychać jakieś strzały, po wystrzelaniu całego magazynku z pokoju słychać jakieś trzaski.
Po paru minutach Polak wychodzi i mówi wkurzony:
- Kurwa, nabiliście broń ślepakami, musiałem ją krzesłem dobić.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 4247
Dodano: 28-01-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Idzie dziecko 7 letnie z ojcem a przed nimi idzie dwóch policjantów z psem.
Nagle chłopiec podchodzi do pieska i zagląda mu pod brzuch.
Policjant zdziwiony pyta:
- Co się tak przyglądasz temu pieskowi?
- A bo tatuś powiedział, że idzie piesek z dwoma chujami.
------------------------------------------------------
Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju.
Policjanci wyprowadzili prostytutki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy.
Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn.
Gdy zobaczyła swoją wnuczkę, od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz kochanie, w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
Babcia pomyślała: "To bardzo miło z ich strony - tez postoję, to może jakieś dostanę". Jak pomyślała, tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane prostytutek.
Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
- A, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuje moje zęby, ściągam skórkę i wylizuje do sucha...

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 3378
Dodano: 28-01-2012
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Przychodzi blondynka do lekarza ze spalonymi uszami.
Lekarz się pyta:
-co pani dolega?
-no bo prasowałam, a z przedpokoju zadzwonił telefon, a ja odruchowo przyłożyłam żelazko do ucha
-a dlaczego ma pani spalone drugie?
-a bo chciałam zadzwonić po pogotowie.

reklama
Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 15024
Dodano: 14-10-2011
Dodał: anonim
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Popołudniem kobieta krząta się po domu. Nagle słyszy głośne walenie w drzwi. Otwiera, a tam jakiś obcy facet stoi na schodach i prosto z mostu pyta:
- Ma pani waginę?
Kobieta w szoku trzaska mu drzwiami przed nosem. Długo dochodzi do siebie po tej niespodziewanej sytuacji. Następnego dnia znowu słyszy głośne stukanie do drzwi. Kobieta otwiera i widzi tego samego faceta, który ją wczoraj obraził. I ten natychmiastowo ponownie pyta:
- Czy ma pani waginę?
Kobieta po raz kolejny zamyka mu z hukiem drzwi. Wieczorem mocno zaniepokojona opowiada całą sytuację mężowi. Ten postanawia nie iść następnego dnia do pracy i zaczaić się na zboczeńca. Mówi do żony:
- Ty mu otwórz, a jak zapyta czy masz waginę, powiedz, że tak, a wtedy ja wyskoczę i dam mu w ryło.
Nadchodzi kolejny dzień. Pukanie do drzwi. Kobieta zgodnie z instrukcją męża otwiera. Na schodach znowu ten sam facet ponownie zadaje to samo pytanie:
- Czy ma pani waginę?
Kobieta na to zdecydowanym głosem:
- Tak. Mam. A o co chodzi?
Facet na to biorąc głęboki wdech:
- To niech pani przekaże mężowi żeby przestał bzykać moją żonę.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 8222
Dodano: 09-10-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda Miała ciągłe kłopoty z jednym z
uczniów. Nauczycielka spytała, "Jasiu, o co
ci chodzi?" Jasiu odpowiedział, "jestem za mądry do pierwszej
klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej!
Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!" Pani Magda miała dosyć.
Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy jasiu czekał w sekretariacie,
nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Nauczyciel powiedział
pani
Magdzie ,że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne
pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej
żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na
przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor
uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na
Panią Magdę i powiedział, "Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy."
Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań?,Zarówno
dtrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczeło :) )
Pani Magda spytała, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?"
Jasiu:"Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione,
zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?"
Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?"
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył
powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
Jasiu: "Guma do żucia"
Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a
pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu: "Podaje dłoń".
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?",
dobrze?"
Jasiu: "OK".
Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro
wcześniej niż tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy
się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obrączka ślubna"
Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze,
kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się.
Wchodzę z drżeniem".
Jasiu: "Strzała"
Dyrektor odetchnął z ulgą, "Wyślijcie Jasia od razu na
studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!"

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 6302
Dodano: 18-08-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Lekarz rozmawia z pacjentem - nałogowym palaczem.
- Czy nie może się pan obejść bez papierosów? Czy sprawiają panu aż tak dużą przyjemność?
- Oczywiście. Ilekroć zapalę, to teściowa wychodzi z pokoju.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 13901
Dodano: 05-05-2011
Dodał: anonim
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Przychodzi do domu publicznego elegancki facet i mówi ,że chce jedną z panienek.
Szefowa: Jakieś szczególne wymagania?
Gość: W zasadzie nie. Tylko żeby miała metr siedemdziesiąt wzrostu i ważyła czterdzieści kilo.
Szefowa, trochę zdziwiona: Cóż, mam taką.
Gość: Aha, i chcę ją do domu na godzinkę lub dwie.
Szefowa: Niech pan bierze.
Gość prowadzi dziewczynę do domu. W mieszkaniu mówi:
- Rozbieraj się, na kolana i oprzyj ręce o podłogę.
Dziewczyna się dziwi, ale w końcu klient płaci... Rozbiera się i staje na czworakach.
Gość odsłonia zasłonę w kącie pokoju i mówi do siedzącego za nią psa, pokazując na dziewczynę:
- Patrz cholero, jak nie będziesz żarł to będziesz wyglądał jak ona.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 9405
Dodano: 01-05-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi Jasiu do nauczycielki.
- Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
A Jasiu na to:
- A kto lubi, będziemy uważać.

W nocy Jasiu mówi do taty:
-Tato? jaka jest różnica między cipą a cipką?
Tata mówi:
- Jasiu jak chcesz wiedzieć to chodź ci pokaże.
Idą do pokoju mamy i tata cicho podnosi kołdrę, potem koszulę nocną i mówi do syna:
- Widzisz to jest cipka.
- A mogę dotknąć?
- Nie bo sie cipa obudzi!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 9829
Dodano: 01-05-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Polak, Niemiec i Szkot poszli do restauracji. W pewnej chwili Polakowi do napoju wpada mucha. Polak wyjmuje ją i wyrzuca do kosza. Niemcowi także wpada mucha do napoju też ją wyciąga i wyrzuca do kosza. Szkotowi też wpada mucha do napoju. Szkot wyciąga ją i mówi:
- Wypluj co wypiłaś.

Na księżycu ląduje pierwsza amerykańska, załogowa ekspedycja. Nil Armstrong wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech gości - Chińczyk, Rusek i Polak
- Jak to tak ? - Amerykanin ma głupia minę
Chińczyk:
- Nas jest dużo, brat podsadził brata i jestem
Rusek:
- Nasza agentura spisała się na medal, i byliśmy szybsi
- No a Ty ? - pyta Amerykanin Polaka
- Daj mi spokój, z wesela wracam..

Polecamy:

hosting: HostingFirmowy.pl